Super 8 & Tab należą do moich ulubionych producentów. Jako bodajże pierwsze ich wydawnictwo usłyszałam NEEDS TO FEEL. Pierwsze
wspólne wydawnictwo, gdyż przedtem w secie Wyshera słyszałam Super 8 - "Get off" (Original), który to track od pierwszego usłyszenia bardzo mi się spodobał i uwielbiam go do dziś. Dobrze brzmi przyspieszony, tak na marginesie. Wracając do NTF:
Original mix spodobał mi się od razu. Ciekawy i prosty tekst połączony z ładnym całkiem głosem i melodią, a do tego mocny, wyrazisty, dość unikalny, sunący bassline i reszta dają miły dla mojego ucha efekt. Mój kolega kiedyś mówił, że ten utwór pędzi jak szalony i trochę racji miał;] Do tego remiks Wippenberga - kompletnie odmienny od wersji oryginalnej. Pamiętam, że zaciekawił i zaskoczył mnie od razu przy pierwszym przesłuchaniu. Rozmawiałam wtedy z Vexilium, ten oczywiście twierdził, że track jest okropny;p Jakiś czas przekonywałam się do tej kompozycji, przez pewien bowiem czas nie miałam o niej ustabilizowanego zdania. Potem bardzo oryginalny, elektrusowy motyw od Wippenberga wkręcił mnie na tyle mocno, że utworu nauczyłam się praktycznie na pamięć od częstych przesłuchań, bardzo długo tkwił on na moim mp3-playerze. Kiedyś Indecent Noise mówił, że pierwszy "wzór" motywu jest dużo lepszy niż "drugi" - (w pewnym momencie utworu motyw główny się troche zmienia). Muszę się z tym zgodzić. Mnie też dużo bardziej początkowa forma motywu głównego się podoba. Aczkolwiek całość bardzo lubię, podoba mi się to elektrusowe przywalenie i wpelecenie wokalu w utwór. Raz na imprezie własnie IN zagrał ten kawałek, akurat byłam wtedy w tzw. chillout roomie; jak tylko usłyszałam co leci, od razu z wielką radościa poleciałam na parkiet

Kolejną produkcją S8&T, jaką usłyszałam, było
Suru. Pamiętam, jak Japik się nią ekscytował na innym forum. Jak przesłuchałam, opadła mi szczęka. Był to bodajże rok 2007, zdziwiona byłam bardzo, bo takich kawałków już się prawie nie spotyka - słyszałam w "Suru" echa dawnych transów, sprzed dekady. Tych, które najbardziej zawsze kochałam i na których się wychowałam. "Suru" mnie urzekło swoją melodyjnością, nastrojowością, ładnym dołem. Uznałam "Suru" w swoim rankingu na jednym forum za jeden z kilku najlepszych utworów roku 2007.
Następnie usłyszałam
Super8 & Tab - Helsinki Scorchin' (Alex MORPH remix). Od razu spodobał mi się ten trak , również przywiał skojarzenia z nieco starszymi transowymi brzmieniami. Melodia główna jest dla mnie nieco zbyt prosta, ale cały track, jak to remiksy Morpha, mi się podoba.
Original
Helsinki Scorchin' słyszałam kiedyś, ale wówczas nie zrobił na mnie wrażenia i nie chciało mi się do niego wracać. Jednak myślę, że niebawem poddam go kolejnemu przesłuchowi

Co jeszcze od Supr8... słyszałąm
Won't sleep tonight w różnych wersjach, nie pamiętam jednak w jakich

Wokal mi się średnio podoba i cały track też mną nie wstrząsnął, taki średniak raczej. Wersja Moody'ego została o ile dobrze pomnę umieszczona w miksie
Super 8 & Tab - Anjunabeats Worldwide 1.
Nie mogę tutaj nie wspomnieć o remiksie :
Luminary - Amsterdam (Super 8 & Tab Remix). "Wychowałam";) się na remiksie Smith & Pledger, jestem już "skrzywiona" przez ten remix i chyba zawsze będę go uważać za najleopszy, jednak na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć, że remix młodszy - Super8 & Taba - też daje radę - urzeka delikatną plumkającą melodią w środku. Właściwie cała aranżacja, zwłaszcza wokalu, robi dobre wrażenie i buduje klimat. Tego remiksu nie uważam za super track, ale i tak bardzo go lubię.
W ostatnim czasie dobre wrażenie zrobił na mnie remix Super 8 & Taba do bodajże Ferry Corsten feat. B. Larkin -
Made of love.
Co do
Delusion :
Original mix jest OK, tylko może odrobinę za słodki. Wokalu mogłby IMO nie być. Ronski Spped remix taki sobie.
Elektra: ten wałek od S8&T najmniej przypadł mi do gustu. Nie wiem do końca dlaczego, ale nie lubię go i w ogóle nie słucham. Może dlatego, że ta melodia w ogóle mnie nie przekonuje, jest dla mnie prymitywna i trochę na siłę jakby. Kawałek może warsztatowo poprawny, ale nie trafia do mnie ani trochę.
Przy tej okazji musze wspomnieć o miksie , który bardzo mi się podoba, właściwie jest jednym z moich ulubionych (żałuję, że nie przesłuchałam pozostałych z tej serii): Super 8 & Tab - Anjunabeats Worldwide Mix 1. Był też do tego Miks Marka Pledgera, ale ten mi się spodobał średnio. Za to AW1 uwielbiam słuchać, świetnie zmiksowane i przede wszystkim wspaniałe kawałki - na czele z chociażby
Andy Moor vs Orkidea - Year Zero (Andy Moor's First Light Mix) czy
też David West - Make you mine (Mike Shiver's Garden State Mix). Na
Year zero uczyłam się pierwszy raz w swoim życiu wchodzić z bitem na gramofonach, więc mam sentyment do tego tracka

Natomiast
Make you mine poleciało ostatnio na transowej imprezie w Warszawie - kolega zagrał, tyle że w wersji
Mike Shiver Garden State Dub (wokalu mi zabrakło

).